Jakie niebezpieczne substancje można znaleźć w ubraniach?

Jakie niebezpieczne substancje można znaleźć w ubraniach?

Czy wiesz, że zamiłowanie do mody może odbić się niekorzystnie na Twoim zdrowiu? Ryzyko wzrasta, gdy zamawiasz ubrania i dodatki z chińskich platform e-commerce lub od polskich sprzedawców uprawiających dropshiping. Przekonaj się sama, co zawierają toksyczne ubrania, które codziennie mają kontakt z Twoją skórą.

Jakie niebezpieczne substancje mogą znajdować się w ubraniach, które nosisz na co dzień?

Toksyczne związki w tekstyliach stanowią powszechny problem, na który rzadko zwracamy uwagę podczas zakupów. Substancje chemiczne są stosowane niemal na każdym etapie wytwarzania odzieży i podczas transportu ubrań z Azji do Europy. W tym drugim przypadku dodaje się do nich substancje grzybobójcze, gdyż wilgoć sprzyja namnażaniu mikroorganizmów i pleśnieniu materiałów. Przemysł odzieżowy fast fashion i ultra fashion stawia na niski koszt wytwarzania swoich wyrobów, przez co w gotowych produktach zostają toksyczne substancje.

  • Ftalany – związki stosowane do zmiękczania plastiku, obecne w elastycznych nadrukach.
  • Ołów – toksyczny metal ciężki, który jest wykrywany w tanich barwnikach i metalowych zamkach. 
  • Wieczne chemikalia (PFAS) – związki, które pod względem budowy chemicznej przypominają teflon i nie rozkładają się w środowisku. Przykładem jest PFC, który stosuje się w celu nadania odzieży właściwości wodoodpornych.
  • Formaldehyd – ogranicza rozwój grzybów pleśniowych podczas transportu morskiego i sprawia, że tkanina nie gniecie się w trakcie ekspozycji w sklepie.
  • Kadm – często używa się go przy produkcji taniej biżuterii i napów do kurtek jeansowych.

Jak chemikalia obecne w ubraniach mogą szkodzić zdrowiu?

Szkodliwe związki z tkanin łatwo przenikają do Twojego organizmu poprzez skórę pod wpływem ciepła ciała i wydzielanego potu. Substancja toksyczna powoli kumuluje się w Twoich narządach wewnętrznych – w mózgu, wątrobie, nerkach itp. Regularne noszenie niesprawdzonej odzieży może negatywnie wpływać na samopoczucie i wywoływać przewlekłe stany zapalne. Zobacz, dlaczego toksyczne substancje z ubrań są szczególnie niebezpieczne dla zdrowia.

  • Zaburzenia hormonalne – ftalany naśladują żeński hormon – estrogen – przez co zaburzają gospodarkę hormonalną u kobiet i mężczyzn.
  • Działanie kancerogenne – wiele barwników azowych to silne substancje rakotwórcze.
  • Neurotoksyczność – metale ciężkie odkładają się w tkankach mózgowych, powodując chroniczne zmęczenie, a w skrajnych przypadkach obniżając inteligencję. Problem ołowicy bardzo dobrze opisała Magdalena Majcher w „Doktórce od familoków”.
  • Alergie – substancje grzybobójcze, rozpuszczalniki, barwniki itp. mogą powodować reakcje uczuleniowe i zaostrzać przebieg AZS.
  • Zaburzenia układu odpornościowego – niektóre szkodliwe substancje z ubrań mogą zwiększać podatność na alergie, infekcje i choroby autoimmunologiczne.

Jak ograniczyć kontakt z chemikaliami obecnymi w ubraniach?

Na szczęście kontakt z chemikaliami obecnymi w ubraniach możesz ograniczyć. Pamiętaj, że substancje toksyczne bardzo często znikają dopiero po wielokrotnym kontakcie z wodą.

  • Pranie przed założeniem – zawsze pierz nowe ubrania przed pierwszym użyciem w bezpiecznych proszkach.
  • Test zagnieceń – jeśli po wyjęciu z pralki sukienka z wiskozy, lnu czy bawełny nadal jest wolna od zagnieceń, powtórz tę czynność. Prawdopodobnie nie udało się całkowicie wypłukać formaldehydu użytego w produkcji odzieży.
  • Rezygnacja z płynów do płukania – nie płucz ubrań w płynach zmiękczających i perełkach zapachowych. Oprócz tego, że zawierają szkodliwe substancje, które oblepiają włókna, mogą niszczyć materiały z dodatkiem elastanu, nylonu czy poliestru.

Które ubrania są najbardziej szkodliwe dla zdrowia?

Największe ryzyko niosą tekstylia sprowadzane z Chin i Azji na własną rękę lub kupowane od firm uprawiających dropshiping. Paulina Górska w swojej książce „Skonsumowani” wspomina, że celników jest za mało, by skontrolować paczki pod kątem bezpieczeństwa. Sama zamówiła kiedyś opaski do włosów z piórem, na których nie było żadnych oznaczeń, które potwierdzałyby ich zgodność z wymogami UE. 

Co gorsze, wiele osób na Vinted sprzedaje ubrania jako vintage, retro czy scandi, a są to rzeczy z Shein z poobcinanymi metkami. Poza tym polscy sprzedawcy, którzy zamawiają towary na chińskich platformach zakupowych, często w ogóle ich nie badają przed wprowadzeniem do obrotu.

  • Odzież neonowa – uważaj na jaskrawe, neonowe kolory zwłaszcza tanich marek fast fashion, które mogą być pełne toksycznych barwników.
  • Tanie okrycia wierzchnie – kurtki i bluzy ortalionowe pokryte warstwą hydrofobową i plamoodporną zawierają toksyczne PFAS.
  • Tkaniny odporne na zagniecenia – należy zachować ostrożność przy materiałach non-iron, gdyż mogą zawierać formaldehyd.

Czy ubrania z Shein mogą zawierać szkodliwe chemikalia?

Tak, ubrania z Shein wielokrotnie nie spełniały podstawowych norm bezpieczeństwa. Europejskie organizacje przebadały skład chemiczny losowych produktów z tej platformy e-commerce. Choć niezależne kontrole regularnie alarmują o zagrożeniach, wciąż łatwo trafić na toksyczne ubrania. Szczególnie niepokojący jest fakt, że niebezpieczna chemia trafia się nawet na dziale dziecięcym.

  • Przekroczone normy – w produktach z Shein niekiedy udaje się wykryć nawet kilkusetkrotne przewyższenie bezpiecznych limitów chemicznych dla ftalanów, PFAS czy metali ciężkich.
  • Szkodliwe wyroby z „ekoskóry” – buty i paski zawierają ogromne ilości toksycznych ftalanów, które mogą zaburzać gospodarkę hormonalną i zwiększać ryzyko nowotworów estrogenozależnych.
  • Zagrożenie dla najmłodszych – toksyczne substancje znaleziono w ubrankach dziecięcych, w tym w zestawach dla niemowląt. Pamiętaj, że małe dzieci, które dopiero się rozwijają, są szczególnie podatne na działanie szkodliwych chemikaliów.

Jaki materiał jest najgorszy?

Naturalne tkaniny nie zawsze są tak bezpieczne, na jakie wyglądają. Przemysłowa uprawa bawełny wiąże się z ogromnym zużyciem syntetycznych środków ochrony roślin i nawozów, których pozostałości nie da się usunąć podczas prania. Poza tym pochłania ogromne ilości wody. 

Materiały syntetyczne, takie jak wiskoza, lyocell, modal, cupro czy acetat powstają z celulozy w wyniku obróbki chemicznej. Oczyszczona celuloza, np. z buku, jest poddawana oddziaływaniu wodorotlenku sodu i dwusiarczku węgla. W następstwie reakcji chemicznych powstaje sól sodowa ksantogenianu celulozy, czyli wiskoza. Niestety, dwusiarczek węgla wykazuje toksyczny wpływ na wzrok, układ nerwowy i sercowo-naczyniowy. W przeszłości ekspozycja na dwusiarczek węgla stanowiła poważny problem dla osób, które zajmowały się produkcją wiskozy. Dziś powoli się od niego odchodzi lub wykorzystuje zamknięte obiegi.

Z kolei tkaniny sztuczne, takie jak poliester, poliamid (nylon), akryl i elastan stanowią pochodne ropy naftowej. 

Ostatecznie najgorsze są nie tyle konkretne włókna, co pozostałości groźnych chemikaliów, które się w nich znajdują po procesie wykończeniowym.

Gdzie szukać bezpiecznych ubrań i bielizny?

Codzienny T-shirt powinien mieć prosty skład oparty na włóknach roślinnych. Wybierając naturalne surowce, zyskujesz pewność, że Twoja skóra będzie mogła swobodnie oddychać przez cały dzień. Najlepsze produkty są całkowicie wolne od zakazanych substancji dzięki rygorystycznej kontroli produkcji. W miarę możliwości staraj się wspierać rodzime i unijne firmy, które szyją odzież na terenie UE, gdyż muszą spełniać rygorystyczne wymogi stawiane przez wspólnotę.

Dlaczego warto postawić na polskie marki, które szyją w Polsce?

Polskie marki modowe, które szyją ubrania w kraju, muszą spełniać restrykcyjne wymogi unijne. Jest to szczególnie ważne w przypadku produktów, które mają bezpośredni kontakt z miejscami intymnymi i piersiami. Bielizna polskich marek pozwala uniknąć bolesnych podrażnień i infekcji pochwy.

  • Pełna identyfikowalność – lokalne firmy dokładnie znają źródło pochodzenia każdej belki materiału.
  • Bezpieczeństwo intymne – polska bielizna nie zawiera toksycznych utrwalaczy koloru ani metali ciężkich powyżej obowiązujących norm.
  • Etyczna produkcja – kupując lokalnie, wspierasz zakłady pracy dbające o standardy BHP, godne pensje szwaczek i środowisko naturalne.

Czy ubrania z lumpeksu są bezpieczne?

Odzież z second handów, zwłaszcza z tkanin takich jak bawełna, len, wiskoza, modal, lyocell, acetat czy cupro, która została już wielokrotnie wyprana, na ogół jest bezpieczna. Oczywiście pod warunkiem, że kupujemy ubrania zaufanych marek działających na terenie UE, które muszą spełniać wymogi REACH. Trzeba jednak zachować ostrożność, ponieważ w lumpeksach coraz częściej pojawiają się Shein i chińskie marki sprzedawane na targowiskach. Mogą one zawierać szkodliwe substancje nawet po wypraniu. 

Alergicy, atopicy i chorzy na łuszczycę dodatkowo powinni szukać ubrań z naturalnych włókien lub bezpiecznych syntetyków (wiskozy). W przypadku kurtek, bielizny czy rajstop, gdzie często nie da się uniknąć włókien syntetycznych, szukaj wyrobów z certyfikatem OEKO-TEX Standard 100.

Dlaczego warto wybierać ubrania z certyfikatem OEKO-TEX Standard 100 i GOTS?

Niezależne oznaczenia dają konsumentom pewność, że dany materiał został drobiazgowo sprawdzony pod kątem toksyczności. Kupując certyfikowane tekstylia, chronisz swoje zdrowie, ponieważ masz pewność, że szkodliwe związki mieszczą się w normie.

  • Certyfikat GOTS (Global Organic Textile Standard) – to najbardziej rygorystyczny atest dla produktów organicznych. Weryfikuje cały łańcuch dostaw, od upraw ekologicznych aż po gotowy produkt. Bawełna z certyfikatem GOTS musi składać się w minimum 70% z włókien organicznych, a proces jej obróbki wyklucza toksyczne rozpuszczalniki. Omawiany standard wiąże się z zakazem stosowania metali ciężkich, formaldehydu i GMO. Dodatkowo przy certyfikacie GOTS testuje się produkt pod kątem kryteriów społecznych, dbając o godne warunki pracy rolników i szwaczek.
  • OEKO-TEX Standard 100 – sprawdza gotowy produkt pod kątem bezpieczeństwa dla skóry konsumenta. Gwarantuje, że finalny wyrób przebadano pod kątem różnych substancji chemicznych potencjalnie szkodliwych dla zdrowia. Detekcja obejmuje nie tylko samą tkaninę, ale też zamki, guziki, nici i podszewki. Przed wydaniem certyfikatu OEKO-TEX Standard 100 testuje się odzież na obecność ponad 100 szkodliwych substancji, w tym pestycydów, chlorofenoli i rakotwórczych barwników azowych. Kryteria są dopasowywane do przeznaczenia odzieży, stawiając najwyższe wymagania ubrankom dla niemowląt.

Jak rozporządzenie REACH w UE zwiększa bezpieczeństwo ubrań?

Unijne rozporządzenie REACH reguluje zawartość niebezpiecznych związków chemicznych w odzieży wprowadzanej do oficjalnego obrotu. Każdy producent ma obowiązek dokładnie zbadać swoje wyroby przed wystawieniem ich na rynek.

Niestety, REACH nie rozwiązuje problemu ubrań kupowanych bezpośrednio na Temu, Shein czy od polskich sprzedawców uprawiających dropshiping, które omijają systemy kontroli masowej. Poza tym nawet w przypadku europejskich sieciówek zdarza się, że jakaś partia ubrań musi zostać wycofana z rynku. Na początku tego roku znana sieciówka, która oferuje nie tylko ubrania, ale też rzeczy do domu, musiała wycofać kurtki dziecięce, bo zawierały za dużo PFAS.

Magdalena Kukurowska

Bibliografia

  • Górska P.; Skonsumowani; Wydawnictwo Altenberg, 2026
  • Majcher M.; Doktórka od familoków; Wydawnictwo WAB, 2023
  • Thanhauser S.; Od podszewki; Bo.wiem, 2026

02.11.2026